Para w ruch – AZUR Performer Plus – Testowanie Philips

Hej Kochani dziś miałam świętować ale świętuje cała reszta więc ja zrobiłam sobie wolne od świętowania 🙂 Mam dziś nieco więcej czasu niż zazwyczaj także korzystam z okazji i zasiadam przed komputerem 🙂

Dzisiaj korzystając z okazji chcę pochwalić się że udało mi się załapać do testów Philips. Super sprawa! Testuje żelazko numer 1 na świecie! ale czy napewno ono jest aż takie super? Zostańcie ze mną a dowiecie się co nie co na jego temat 🙂

IMG_20170416_130712

Osobiście nie lubię prasować, i szczerze nigdy też nie miałam żelazka, zawsze pożyczałam w kryzysowych sytuacjach. Teraz mam swoje prywatne którego oszczędzać nie będę. Żelazko Philips Azur Performer Plus GC4527/00 otrzymałam w zeszłym tygodniu. Żelazko testuje ja i moja mama – tak na zmianę bo teraz mama pożycza je odemnie a nie na odwrót jak to zazwyczaj bywało. Już przy rozpakowaniu paczki spodobał mi się design AZURa. Kolory czarne z szaro grafitowymi wstawkami, duży pojemnik na wodę, elegancki i zgrabny naprawdę super. Szczerze to nigdy nie zagłębiałam się w budowę, wygląd i funkcję żelazka bo tak naprawdę mało korzystałam z tej technologii, ale dzięki Philips chyba polubię prasowanie. Nawet nie wiedziałam że ta czynność może być tak przyjemna, wyłączasz się od świata, nucisz zapomniane dawno przebije, wspominasz jak to było lata temu i planujesz najbliższą przyszłość. Oprócz duchowego odpoczynku sterta ściągniętego prania, i nienoszonych pomiętych ubrań odzyskała swoją zapomnianą już świetność. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak relaksowałam się przy prasowaniu, ale żeby Was nie skłamać z tego co pamiętam było to zaraz przed narodzinami córki, czyli coś koło 7 lat temu. Wtedy prasowałam bo musiałam, żelazkiem które miało startą stopkę, i niemiłosiernie „pluło” mi na malutkie ubranka. Wtedy to raczej była katorga niż przyjemność ale czasy się zmieniają i wszystko idzie na przód, są niesamowite ulepszenia, ułatwienia i nowe technologie.

Zacznę może Wam przedstawiać Philips Azur Performer Plus GC4527/00. Nie będę tu przepisywać obiecanek i zapewnień producenta, ale tak jak kobieta kobiecie powiem jak jest 🙂

Żelazko wzięłam w obroty, oczywiście wcześniej przeglądnęłam instrukcję obsługi aby zapoznać się wszystkimi jego gadżetami. Urządzenie lekki i poręczne, przyjemnie trzyma się w dłoni, i rzeczywiście łatwo i super ultra ślisko idzie po ubraniu – tak jak zapewnia producent. Porównują je do żelazka mojej mamy stopka jest naprawdę gładka i super śliska nawet przy dotyku dłonią. Żelazko mamy (już jest dość „zajechane”) miało wypukłe pasma, prążki które nie wiem czemu służyły ale przy zużyciu zaczęły przeszkadzać, tu wiele takich wypukłości nie ma, idą przez środek żelazka ale są dość płaskie. Stopa żelazka Azur Performer Plus wyposażona jest w T-ionicGlide a co to takiego? Też byłam ciekawa 🙂 T-ionicGlide to najlepsza, 5-gwiazdkowa stopa firmy Philips, która wyznacza nowe standardy w zakresie poślizgu i odporności na zarysowania.

Kolejnym ciekawym elementem w żelazku, co czego do tej pory nie widziałam i nie słyszałam to wbudowany pojemnik na kamień. Używając żelazka w trakcie jego pracy w pojemniku zbiera się kamień który później łatwo jest usunąć wciskając przycisk znajdujący się przy pokrętle do ustawiania temperatury. Żółty guziczek z napisem CALC CLEAN – stojąc najlepiej nad zlewem wciskamy go i lekko potrząsamy żelazkiem a kamień wysypuje się sam. Dodatkowa funkcja również jest dla mnie nowością a mianowicie automatyczna regulacja pary. Ustawiając na pokrętle odpowiednią temperaturę do danej tkaniny wyrzut pary reguluje się sam, mniejszy bądź większy to inteligentne żelazko samo się dostosuje.

Możemy wybrać również opcję ECO – jak sama nazwa wskazuje jest to opcja dla oszczędnych 🙂 Umożliwia zmniejszenie pary, aby zaoszczędzić energię z zachowaniem ilości pary wystarczającej do wyprasowania ubrań. Na suwaku mamy też opcję prasowania na sucho bez użycia pary, lub przerwanie wytwarzania pary kiedy odkładamy żelazko. Oczywiście pod rączką mamy przycisk do dodatkowego wyrzutu pary który możemy w każdej chwili odpalić. A co ciekawe mamy jeszcze opcję pracowania w pozycji pionowej!  I ta opcja mi się najbardziej podoba! Bez problemu możemy parą wyprasować zasłony, firanki, grubsze płaszcze czy delikatne tkaniny. Nie musimy ich prasować stopą żelazka a parą! Rewelacja!

Wyrzut pary jest bardzo duży i mocny – jedyne co mi przeszkadza w tym to ten odgłos syczenia i wybuchu 🙂 za pierwszym i drugim razem się wystraszyłam ale później już było ok. Myślę że żelazko jak to nowe urządzenie musiało się nastroić. Fajne jest to że prasując na parze nie kapie nam z żelazka. Zapomniałam wcześniej wspomnieć o pojemniku na wodę, bo bez niego nie było by przecież pary. Duży pojemnik na wodę mieści aż 300 ml, i duży otwór do wlewania, nie ma opcji aby wylało się na boki, łatwe zamykanie na klapkę. Prasują sporo rzeczy nie musimy co chwilę dolewać wody, pozatym pojemnik jest przeźroczysty więc też wiemy w trakcie prasowania że wody zaczyna brakować. Na wierzchu rączki również przycisk do wyprysku wody, mocny ale mały strumień który fajnie rozprzestrzenia się na ubraniu, na przód nie na boki. Kolejny plus za długi kabel, wtyczka wyposażona w pierścień na palec tak że łatwo wyjąć ją z gniazdka. Drugi koniec przy żelazku zakończony mobilną kulką 🙂 tak sobie ją nazwałam bo umożliwia nam ruchy kabla, nie stoi sztywno i nie przeszkadza przy prasowaniu a rusza się razem z żelazkiem.

Prasowanie takim żelazkiem to sama przyjemność, naprawdę nie znosiłam tej czynności i wkurzałam się kiedy córka modnisia kazała mi prasować jej sukienki, które swoją drogą w moich oczach nie wymagały prasowania 😀 Teraz z chęcią je prasuje, żelazko parowe Azur Performer Plus, po ubraniu płynie jak po maśle, nawet mankiety, kołnierze i guziki mi nie straszne bo przód żelazka tzw dziubek jest perfekcyjnie wykonany, zwęża się do przodu co ułatwia dotarcie tam stopki czy też pary. Jedno pociągnięcie żelazka wystarczy aby zagniecenia zniknęły, lekkie i płynne ruchy, chwila moment i ubrania wyprasowane jak należy.

Jeszcze jedną ciekawostkę Wam zdradzę 🙂 Kiedy prasowałam i robiłam zdjęcia zostawiałam żelazko postawione na stopce, a wiecie jak to ze zdjęciami jest nie zawsze masz dobre ujęcie więc chwile czasem to może potrwać. Żelazko wpięte do kontaktu, nadal grzeje … a własnie że nie grzeje. Ciekawa opcja dodatkowa która po 30 sekundach sama wyłącza żelazko kiedy jest nie używane i stoi na stopie, lub po 8 minutach kiedy jest położone na płycie tylnej. Super co nie? Szczególnie dla roztargnionych 🙂

Podsumowując jak dla mnie i mojej mamy która żelazka używa częściej niż ja jesteśmy zachwycone! Wiele ciekawych i dodatkowych funkcji które ułatwiają prasowanie. Lekka konstrukcja, poręczne trzymanie w dłoni, mocny wyrzut pary, prasowanie w pionie, idealnie dopasowany przód który ułatwia dotarcie do trudno dostępnych miejsc, jak kołnierz, guziki, kieszenie. Łatwe czyszczenie żelazka dzięki wbudowanemu pojemnikowi na kamień. Philips Azur Performer Plus spełnił w pełni moje oczekiwania, i dzięki niemu polubiłam prasowanie. Z dobrym sprzętem prace domowe to czysta przyjemność. Myślę że każdej Pani domu jak i Panu żelazko przypadnie do gustu. Moją ulubioną opcją jest prasowanie w pionie, może to nie typowy steamer do prasowania parowego ale jego namiastka która w pośpiechu pomoże ci wyrównać szybko zagniecenia. Oczywiście nie prasujemy parą na ciele aby uniknąć poparzeń, ale na wieszaku idzie raz dwa.

Więcej na temat produktów Philips i samego żelazka na stronie Philips.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s