Missha azja pachnąca różą w Twojej łazience

on

Jakiś czas temu dołączyłam do grona wielbicieli azjatyckich kosmetyków. Skin Garden grupa promująca pielęgnacyjne kosmetyki prosto z Azji 🙂 Kto mnie śledzi ten wie że lubię nowości, lubię odkrywać to co nieznane i testować coś czego nie testował nikt przede mną 😛

Dzięki grupie Skin Garden udało mi się dostać do testowania produktu do pielęgnacji ciała a konkretnie peelingu. Peeling marki MISSHA CRYSTAL SALT Rose. Produkt w dużym tekturowym i bardzo ciekawym pudełku. Słodko różowo i biały karton, gdzie na górze przykuwająca wzrok holograficzna aplikacja. Naprawdę kolory mieniące się w słońcu chwilo hipnotyzują 🙂 Ciekawe pudełeczko i ładne a ja lubię ładne rzeczy. Wewnątrz duży plastikowy słoik, obok woreczek z płynem i łopatka którą niestety porwały mi dzieci. Idąc na chłopski rozum musimy dodać jeden do jednego i wychodzi dwa w jednym 😀

wp_20170221_003

Słoik wypełniony gruboziarnistą solą himalajską. Ten kto śledzi i lubi nowinki i ciekawostki na temat zdrowego i nie przetworzonego życia wie że sól himalajska jest najzdrowszą ze wszystkich soli na ziemi 🙂 Używa się ją w kuchni, kosmetyce jak i medycynie. Jest po brzegi wypełniona dobroczynnymi minerałami i pierwiastkami, radzi sobie świetnie w kuchni jako nisko sodowa przyprawa, w kosmetyce do regeneracji skóry – leczy egzemę, wysypki, trądzik, świetnie sprawdza się przy bólach reumatycznych, łagodzi ból mięśni i stawów. Idealna do kąpieli, jak i inhalacji przy zatkanych zatokach i bólu gardła.

Ale wracając do naszej azjatyckiej nowości MISSHA, gruboziarnista sól w peelingu super „ściera” martwy naskórek, dodatkowo poprzez duże kryształki pobudza skórę i krążenie krwi. Peelingując się masujemy skórę, która dzięki temu nabiera elastyczności i jędrności, jest gładka i przyjemna w dotyku.

6tag_270217-182540

W plastikowym worku znajduje się olejek z dzikiej róży. Po otwarciu jego aromat nie był mocno wyczuwalny, jednak po wlaniu go do słoika i wymieszaniu z solą w powietrzu unosi się cudnie letni zapach róży. Wlewając olejek do soli, już odrazu widać że to nie taki zwykły olej, nie jest on tłusty nie ma takiej oleistej konsystencji, a bardziej płynną jak woda. W dotyku jest jak suchy olejek, takie jak np używamy w czasie wakacji do opalania. Lubie je nie tłuszczą i nie plamią ubrań, a skóra jest mocno nawilżona i ładnie zdrowo błyszczy.

Po zmieszaniu soli z olejkiem mamy już gotowy peeling. Mieszając oba składniki nie da się ich dokładnie wymieszać, warstwa olejku będzie pływać na górze ale i dobrze bo śmiało można kilka kropel wlać do wanny w czasie kąpieli. Miła aromaterapia i relaks a przy tym nawilżenie. Pellingu używam do całego ciała. Gruboziarnista sól świetnie radzi sobie z martwym naskórkiem, ale i „wyciągnięciem” wrośniętych włosów. Często przed depilacją stosuje ten zabieg, tak aby przygotować skórę do golenia 😛

Różnego rodzaju peelingi to moje ulubione kosmetyki. Lubię dosłownie czuć na własnej skórze jak działają. Lubię kiedy czuć tarcie, i późniejsze efekty. Mogłabym powiedzieć że nie różni się niczym od innych tego typu kosmetyków. Stosuję i pisałam kiedyś o peelingach z Dermo Future, też w wielkich słojach z grubą solą i olejkami, jednak muszę przyznać że Crystal Salt jest trochę lepszy. Nie pod względem tarcia bo oba sprawują się świetnie, oba równie dobrze nawilżają jednak MISSHA ma do siebie to że nie muszę myć po nim wanny. Efekt suchego olejku świetnie sprawdza się na skórze ale i w łazience gdzie nie ma potrzeby późniejszego szorowania wanny. Jestem przyzwyczajona wylegiwać się w wannie, choć pod prysznicem pewnie nie było by takiego problemu z „obłuszczoną” aureolą.

wp_20170304_007

Dodatkowym super plusem jest zapach, nie tylko wtedy kiedy go używamy, ale już po zastosowaniu aromat długo utrzymuje się na skórze. Dzisiaj rano zrobiłam peeling, wskoczyłam w ubrania a córka w południe wyskoczyła do mnie z oskarżeniami – jadłaś pączka bezemnie ! a ja zdziwiona – Pączka? – Tak czuję że pachniesz dżemem z róży 😀 Pączka nie jadłam, choć pewnie gdybym miała to bym zjadła, zapach długo utrzymuje się na skórze, towarzyszy w każdym momencie dnia i umila tym samym codzienne obowiązki i poprawia humor. Szczerze to nikt nie przejdzie obok ciebie obojętnie, dziś każdy członek rodziny wypytuje skąd tak ładnie pachnie różą, muszę wytestować go jeszcze na mieście 🙂 Peeling wraz z aromaterapią idealne rozwiązanie na odliczanie dni i oczekiwanie wiosny! Ja jestem jak najbardziej ZA!! Wspomnę jeszcze że peeling starcza na długi czas, jest dość wydajny. Niewielka ilość soli wystarczy aby speelingować całe ciało. Ja stosuję go na nogi, ręce, uda, pupę i brzuch, nie zapominając o boczkach. Peelingi nie tylko dbają o gładkie ciało ale poprawiając krążenie, i masując dużymi kryształkami również rozbijamy tkankę tłuszczową 🙂 Także dziewczęta – peeling w dłoń i szorujemy do lata !

Dzięki uprzejmości Skin garden miałam tą możliwość wypróbowania peelingu wcześniej niż inny. Pojemność słoika już po zmieszaniu składników 500 g a cena około 140 zł. Jak dla mnie nie ukrywam bardzo wysoka, jeśli chodzi o peeling dość bardzo wysoka jednak jak ktoś lubi luksusy polecam jak najbardziej. Ja jestem nim zachwycona, co jak co peeling wart swojej ceny.

wp_20170304_042

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s