Le Petit Marseillais i podróż w głębiny mórz

Za oknem zima, na termometrze -24 stopnie a ja siedzę w domu otulona kocem, z kubkiem gorącej kawy i marzę o lecie, plaży, ciepłym falującym morzu i słońcu. Narazie to tylko marzenia i snucie planów bo póki co muszę zadowolić się gorącą kąpielą i wanną pełną piany. Zima tak naprawdę dopiero się rozkręca i trzeba ją jakoś przetrwać, a w tym pomoże mi Le Petit Marseillais – już po raz kolejny udało mi się zostać Ambasadorką, i mam ten zaszczyt testować nową linię kosmetyków z Algami Morskimi.

wp_20161221_002

Jak zwykle przesyłka przyszła w eleganckim surowym kartonie z liliowym firmowym znaczkiem. Wewnątrz przeźroczysty papier a pod nim dwa produkty marki Le Petit Marseillais i list do Ambasadorki. Do przetestowania otrzymałam balsam do ciała do skóry bardzo suchej, oraz pielęgnujący krem do mycia.

Oba produkty zawierają algi morskie które są źródłem cennych peptydów, węglowodanów i mikroelementów znanych z regenerującego i odżywczego działania na skórę. Chyba każdy słyszał o cudownym działaniu alg, które coraz częściej wykorzystywane są w kosmetykach. Algi wykazują dużą zdolność przenikania w głąb warstwy rogowej, np. w trakcie liftingu wszystkie substancje czynne są wchłaniane i transportowane do skóry właściwej. Algi mają właściwości dotleniające i regenerujące. Mają zdolność napinania skóry, rozjaśniania cery, kojenia podrażnień. Warto też wspomnieć że glony dbają o odpowiednie nawilżenie skóry, opóźniają proces starzenia, zapewniają odpowiednią elastyczność i gładkość. Kosmetyki jakie dostałam oprócz alg w swoim składzie mają: białą glinkę i oligoelementy.

Oczywiście też oprócz kosmetyków do testowania dostałam mini podręcznik opisujący nową linię kosmetyków oraz opis składników. Jako Ambasadorka z miłą chęcią zapoznałam się z informacjami zawartymi w podręczniku a jeszcze milej było mi urządzić sobie aromatyczną kąpiel i mini SPA pod hasłem „Dobrodziejstwa Morza Śródziemnego” 🙂

Lubię długi kąpiele w gorącej wodzie w wannie z pianą i odprężającymi aromatami. Kiedy para unosi się w powietrzu a zapach otula zmysły i relaksuje,to jest to czego pragnie i potrzebuje każda kobieta. Nie tylko odprężenie ale i nawilżenie uzyskamy z kosmetykami Le Petit Marseilais. 

wp_20170107_016

Zabierając się do testowania wiadomo na początek ocena wizualna i pierwsze co to ładniutki delikatny niebieski kolor, słodki jakby pastelowy to już wielki plus bo aż chce się powąchać, spróbować. No i zapach hmm… jakby go opisać, mało morski bardziej taki budyniowaty, słodki ale i świeży. Dług nie mogłam dojść skąd ja znam, męczyła mnie ta niewiedza aż w końcu doszłam do tego ! Zapach do złudzenia przypomina mi mój pierwszy perfum na który uciułałam grosza 🙂 Tommy Hilfiger True Star, tak ! to właśnie ten zapach. No i kolejny plus dla marki która potrafiła odtworzyć ten wspaniały zapach, bo według mnie jest naprawdę obłędny, i przywołuje same miłe wspomnienia 🙂

wp_20170107_015

Pielęgnujący krem do mycia, ma budyniowy zapach i konsystencję. Jest gęsty co lubię ale i kremowy, fajnie rozprowadza się na skórze tworząc delikatną pianę. W czasie kąpieli zapach unosi się w powietrzu co działa aromaterapeutycznie, nie tylko na ciało ale i na umysł, odpręża, relaksuje, koi. Po kąpieli czuć że skóra nie straciła filmu nawilżającego, skóra nie jest spięta, ani przesuszona co czasem się zdarzą, że skóra ciągnie i swędzi. Dodatkiem do kremu do mycia z alg jest biała glinka która ma właściwości oczyszczające, zawiera dużo makro i mikroelementów, soli mineralnych. Biała glinka działa regenerująco, wzmacniająco i oczyszczająco, utrzymując odpowiednie nawilżenie. Buteleczka 250 ml jednak dzięki gęstej konsystencji krem jest naprawdę wydajny.

Po kąpieli oczywiście balsam dla dopełnienia pielęgnacji. Balsam przeznaczony do bardzo suchej skóry z dodatkiem oligoelementów czyli magnezu, cynku, selenu, są to pierwiastki odgrywające istotną rolę w naszym organizmie. Działają pielęgnująco na komórki naskórka, odżywiają je i regenerują. Balsam o lekkiej konsystencji, nie lepi się, ładnie rozsmarowuje i szybko wchłania, co ważne bo ja zaraz po balsamowaniu wskakuje pod kołdrę 🙂 Skóra po regularnym stosowaniu jest znacznie bardziej naprężona i odżywiona, widać też poprawę napięcia skóry no i nawilżenie. Po nałożeniu długi czas czuć zapach balsamu na skórze, a nawet po przespanej nocy nadal czuć komfort i wygładzenie. Skóra jest miękka, i nawilżona, ja mam swój sposób na sprawdzenie nawilżenia 🙂 często mam przesuszoną skórę, ale to chyba wina twardej wody, kiedy balsam nie działa widzę szczególnie kiedy przejadę paznokciem po skórze białe ślady, to znak przesuszenia, na szczęście ostatnio mimo zimy i grzania kaloryferów nie widzę oznak przesuszenia co bardzo mnie cieszy. Tubka balsamu ma pojemność 200 ml, jest nieco mniej wydajny niż krem pod prysznic, szybciej się kończy ale też nie ma co się dziwić, w końcu więcej produktu trzeba zużyć by nawilżyć całą powierzchnię ciała.

Po raz kolejny moja przygoda z Le Petit Marseillais pozostawia piękny aromat, powrót do wspomnień i cudowne odprężenie. Skóra cieszy się mocnym nawilżenie, a ja tytułem Ambasadorki i możliwością wypróbowania jako jedna z pierwszych tych pachnących nowości. Algi od lat wiele dobrodziejstwa dają nam, naszemu ciału i organizmowi, i fanie że coraz częściej czerpiemy dobroci z natury, odkrywamy na nowo płody matki natury i wykorzystujemy je w codziennej pielęgnacji. Le Petit Marseillais słynie z wyszukanych i niebanalnych połączeń które podkreślają klasę marki 🙂

Raz jeszcze dziękuje za tytuł i przesyłkę, wiele radości dla mnie i bliskich którzy lubią podpinać się do moich kosmetyków 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s