Biel i ochrona zębów na co dzień – Biała Perła

Jakiś czas temu dostałam bardzo miłą wiadomość z portalu UrodaiZdrowie.pl o możliwości przetestowania pasty do zębów Biała Perła. Nie ukrywam że ucieszyłam się bo Białą Perłę znam, parę lat temu stosowałam wybielanie 10 dniowe i byłam zadowolona. Marka ta kojarzy się chyba każdemu z wybielaniem zębów, każdy kto choć raz zagłębił się w temat wie że jest to marka wiodąca na rynku i co najważniejsze działająca i polecana. Posiada całą gamę produktów wybielających min: kuracja wybielająca zęby w której mamy cały zestaw do wybielania, pasty, aktywatory, nakładki na zęby  itp. mamy kurację 5 dniową dla cierpliwych i dla tych mniej cierpliwych ekspresowe wybielanie pt: ” Jutro impreza” poza tym szeroki wybór past do zębów, dla palaczy, świeży oddech, bez przebarwień, zdrowe dziąsła, krystaliczna biel i intensywna terapia która szybko przywraca biel. Pięknie napisane ale czy dział?

Do przetestowania dostałam pastę Biel i Ochrona, tubka 75 ml, idealna na miesięczną kuracje tylko dla mnie 🙂 Musiałam pastę ukrywać przed rodziną aby starczyło na te 30 dni. Pasta o ciekawym miętowym smaku, nie jest to standardowy smak mięty jak w pastach do zębów jest to bardziej taka hmm… gumowa mięta, bardzo delikatna i wyrazista jednak jakby nieco przygaszona. Ja osobiście lubię myć zęby, nie ograniczam się do szczotkowania tylko rano i wieczór ale często w ciągu dnia kiedy czuję osad czy poprostu dla odświeżenia oddechu. Nauczyłam się tego kiedy jeszcze paliłam, przeszkadzał mi ten niesmak i to też był powód dla którego już nie palę, ale dziś nie o tym 🙂

Zębów nigdy nie miałam jakoś mocno przebarwionych, wiadomo z wiekiem nieco szarzeją szczególnie przy paleniu papierosów, piciu kawy czy jedzeniu barwiących owoców. Palić już nie palę, jedynym moim grzeszkiem jest kawa z której ciężko mi zrezygnować, no i wiadomo sezonowo owoce – jagódki, wiśnie, czernice itp.

Kiedy dostałam pastę już w swoje ręce odrazu poszłam do łazienki zrobić fotkę aby później podziwiać efekty, i wyszorowałam zęby. Pierwsze użycie wiadomo testowe, smakujemy, oglądamy jednak efektów żadnych, jednak już po paru dniach zauważyłam że zęby oczywiście są wyczyszczone ale do tego ładnie lśnią. Zęby wypolerowane i gładkie, aż przyjemni jeździć po nich językiem 🙂 Po około 2-3 tygodnia pierwsze wow, ja różnicy nie zauważyłam ale mój mąż bez pytania i jakiejkolwiek sugestii sam od siebie co w sumie to nie do uwierzenia żeby facet zauważył zmianę koloru włosów, czy fryzurę, pomalowane paznokcie, a tu proszę na dzień dobry – „Kochanie jakie Ty masz białe zęby”. Na początek się uśmiałam, bo cóż to za orginalny komplement, ale w sumie super coś takiego usłyszeć. Mąż w delegacji także nie widujemy się za często, to chyba tego zasługa że zauważył biel zębów 🙂 Później dostałam kolejny sygnał że moje żeby nabrały blasku. Koleżanka mojej mamy pochwaliła moje uzębienie twierdząc że jest ładne i białe. No coś w tym musi być. Nie ukrywam że cieszą mnie takie opinie i komplementy, bo chyba każdy z nas marzy o białych i zdrowych zębach. Ja wiem że nigdy nie osiągnę super krystalicznie czystej bieli, no chyba że w gabinecie dentystycznym i dość mocną ingerencją ale czy to tak naprawdę zdrowe? Przecież efekt nie jest na całe życie a trzeba takie zabiegi powtarzać.

Ale wracając do naszej Białej Perły. Po 4 tygodniach stosowania, minimum dwa razy dziennie – stwierdzam że różnica jest. Może nie dopatrzę się wielkiego wybielenia, ale napewno zęby są gładsze i bardziej lśniące. Oczywiście efekt ten w ciągu dnia powoli znika, jedząc i pijąc osad osiada na zębach, jednak po umyciu efekt powalającego uśmiechu powraca. Co do nadwrażliwości, hmm.. mam z tym problem, szczególnie przy jedzeniu lodów – zawsze odczuwałam dyskomfort, tu nie zwróciłam na to uwagi, więc nie wiem czy to zasługa Białej Parły czy brak mojej uwagi w tym temacie. Kolejnym punktem na liście zalet jest wzmocnienie szkliwa. Czy się wzmocniło – tego też nie wiem, nie wiem jak to sprawdzić, chyba tyko wizytą u dentysty, ale póki co się nie wybieram.

Podsumowując – regularne stosowanie pasty permanentnie poprawia uśmiech, zęby są lśniące, gładkie i co najważniejsze bielsze! Nie mówię tu od drastycznej zmianie gdzie oślepiamy bielą, ale przebarwienia znikają a zęby o jeden ton są bielsze. Być może przy dłuższym stosowaniu uzyskamy lepszy efekt, ja chyba przerzucę się z zwykłej pasty na Białą Perłę. Efekt mnie zadowala, jak widać nie tylko ja widzę różnicę ale i osoby wokół mnie co cieszy podwójnie.

Zrobione przy użyciu Lumia Selfie
dzień w którym otrzymałam przesyłkę 🙂
Zrobione przy użyciu Lumia Selfie
po miesiącu używania pasty

Pasta wybielająca Biała Perła – Biel i Ochrona jaką miałam okazję przetestować mieści się w tubce 75ml i starcza na miesięczną kurację, a cena to około 17 zł. Jeśli chodzi Wam o wybielanie zębów bez zbędnej ingerencji osób trzecich czy stosowania mocniejszych preparatów, serdecznie polecam. Jak już wcześniej wspomniałam używałam Białej Perły parę lat temu, stosowałam wtedy kurację wybielającą z nakładkami na zęby. Kuracja 10 dniowa, efekty były bardzo widoczne,  ale szybko minęły bo nie ukrywam że sporo paliłam, teraz Biała Perła mnie znów nie zawiodła i szczerze mogę ją polecić, a Wam UrodaiZdrowie.pl dziękuje za możliwość jej przetestowania.

wp_20160914_006

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s