30 dni z Dermo Future -kuracja odmładzająco-wygładzająca

Dermo Future lubi rozpieszczać 🙂 ostatnio w przesyłce otrzymałam fantastyczny zestaw produktów do domowego SPA. Zestaw w eleganckim tekturowym pudełeczku, a w nim trzech wspaniałych – Kapsułki elastyny, kolagen w żelu oraz preparat dotleniający. Na zdjęciu też intensywna kuracja wygładzająca do włosów ale to innym razem, dziś skupiamy się na regeneracji i odmładzaniu 🙂

wp_20160819_006-1

Zabieg Dermo Future to intensywna kuracja trwająca 30 dni, wygładzająca marszczki i linie mimiczne, poprawiająca jędrność skóry, szyi i dekoltu. Składniki aktywne (kolagen+elastyna) to globalny program liftingujący, strategia anti-aging mająca na celu wygładzenie i przywrócenie prawidłowego kształtu owalu twarzy oraz zagęszczenie struktury tanki tłuszczowej. Kolagen i elastyna to podstawowe składniki tkanki łącznej w skórze. Kolagen jest białkiem, które odpowiada za prawidłowe nawilżenie, natomiast elastyna – za elastyczność i sprężystość skóry. Do pewnego wieku białka te są w sposób naturalny wytwarzane przez organizm, jednakże wraz z postępującym procesem starzenia się kolagen traci swoje zdolności wiązania wody, a produkcja elastyny zanika.

Kuracja ta polecana jest do cery dojrzałej, noszącej pierwsze ślady zmarszczek, ale także suchej, zniszczonej oraz często narażonej na promieniowanie UV. Stosowanie tej kuracji ma na celu zwiększenie elastyczności, zwiększa retencje wilgotności, redukuje zmarszczki mimiczne oraz wygładza i poprawia wygląd skóry. Jak obiecuje producent efekty widoczne już po pierwszym zabiegu.

No więc zaczynamy 🙂 Punkt pierwszy i najważniejszy – zabieg ten wykonujemy wieczorem, przed snem, tak aby skóra mogła chłonąć całą noc w spokoju i bez pośpiechu te cudowne składniki.

Na początek łapiemy kapsułki zwiększające napięcie skóry – w plastikowym pojemniczku 30 kapsułek zawierających elastynę. Białko będące głównym składnikiem sprężystych włókien w skórze, elastyna występuje naturalnie w organizmie ludzkim, jednak z wiekiem jej proces wytwarzania i regeneracji spowalnia, przez co skóra traci swoją jędrność.

wp_20160912_008

Aktywny kolagen w żelu – mała buteleczka z pepitką – kolagen uważany za najważniejsze białko w organizmie ludzkim, jednak z upływem lat jego ilość ulega degradacji,co niekorzystnie wpływa na nasz wygląd.

wp_20160912_007

Kapsułkę otwieramy i łączymy z trzema dawkami aktywnego kolagenu. Dołączona do zestawu była miniaturowa miarka, w niej możemy połączyć składniki. Proszek mieszamy z żelem do uzyskania jednolitej masy. Po dokładnym wymyciu i osuszeniu twarzy, nakładamy papkę na cała twarz, okolice oczu oraz ust i delikatnie masujemy – i czekamy do całkowitego wchłonięcia – już po tym pierwszym kroku widać wygładzenie i napięcie skóry, jednak nie jest to napewno ekspresowy lifting a jedynie efekt po nałożeniu warstwy masy która zastyga na twarzy, tworząc pewnego rodzaju niewidzialną maskę 🙂

Kolejny punktem zabiegu jest preparat dotleniający z koenzymem Q10. Żółta gęsta maseczka w 50 ml pojemniczku. Kolorem nieco przypomina kogiel mogiel, zapach delikatny mało wyczuwalny, konsystencja gęsta niczym śmietana. Kremowa maska dotleniająca do zintensyfikowania transportu kolagenu i elastyny wgłąb skóry. Zawarte w preparacie składniki aktywne zapewniają nadzwyczajne działanie dotleniające oraz neutralizujące wolne rodniki, jak również poprawia koloryt i wchłanialność kolagenu i elastyny. Maska została wzbogacona również w Witaminę A która regeneruje i działa przeciwzmarszczkowo i olej migdałowy, on zaś zmiękcza i wygładza naskórek, łagodzi podrażnienia i stany zapalne.

30 dniowa kuracja odmładzająco – wygładzająca to fajna sprawa. Ja osobiście uwielbiam tego typu kosmetyki, taka mini pracownia chemiczna 🙂 łączysz jedno z drugim, nakładasz trzecie a co najlepsze Ty śpisz a one pracują. Nie widziałam co prawda efektów po pierwszym zabiegu, jednak śmiało mogę stwierdzić że już kilku dniach,widzimy znaczną poprawę. Kolory skóry się nie poprawił a mógłby, ale napięcie i elastyczność jak na moje oko wzrosła o 70%. Mam małego potworka w domu który pobudki urządza mi o 5 rano, twarz wyglądała wieczne na zmęczoną i smutną, po miesięcznej kuracji sama widzę poprawę. Buzia jest wypoczęta, drobne zmarszczki tzw kurze łapki jakby nieco „wyblakły” a ja wygląda na 5 lat młodszą. Ja osobiście jestem na TAK jeśli chodzi o takie kuracje. Uwielbiam łączyć jedno z drugim, lubię jak coś działa nocami a szczególnie lubię kiedy widzę efekty! Nie wiem jak sprawdziłaby się ta kuracja przy dojrzałej cerze, gdzie zmarszczki są bardzo widoczne, skóra poddaje się grawitacji. Ja mam skłonność do przesuszania się skóry, i u mnie regeneracja sprawdziła się w 100%. Mocne odżywienie i naprężenie skóry, nie odczuwam póki co dyskomfortu i ściągnięcia skóry szczególnie w okolicy nosa i czoła. Buzia jest nawilżona i dobrze wygląda, a co najlepsze to wstrzymałam się z nakładaniem fluidów i innych podkładów 🙂 Skóra wygląda na tyle dobrze że nie chce jej zamęczać. Oczywiście nie rezygnuje całkowicie z upiększania się, ale na co dzień nie potrzebuję maskowania, „czuję się dobrze w swojej skórze” ale oczywiście na wielkie wyjścia nieco się podreperuje, a takowe czeka mnie już w ten weekend – 6 rocznica ślubu 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s