Wyznania zakupoholiczki część II

Tak to już z roku na rok bywa że koniec czerwca to czas wielkich wyprzedaży, w sklepach stacjonarnych jak i online. Sieciówki kuszą wszędzie, na plakatach, w internecie, na facebooku, kuszą cenami, darmowymi dostawami,gratisami itp. itd. i jak ja biedna mam się temu oprzeć?

Ofiarą padłam na początku w SinSay, w sklepie stacjonarnym udało mi się uciec, jednak sklep online oferował rzeczy których nie widziałam, a do tego ta darmowa wysyłka. No cóż poległam, na szczęście konto zbytnio nie ucierpiało, wydałam niecałe15 zł, za krem do twarzy, błyszczyk oraz komplet gumek do włosów (tych mi wiecznie brakuje, gdyż córka musi uczesać każdą jedną z tysiąca swoich lalek) Zamówienie złożone, czułam lekkie wyrzuty sumienia ale na drugi dzień kiedy ku mojemu zdziwieniu kurier wręczył mi paczuszkę, szybko znikły. Przesyłka błyskawiczna, w ciągu 24h przesyłka dotarła do mnie, nie często się to zdarza, więc miłe zaskoczenie. Pierwsze ale bardzo udane zakupy, i zapewne nie ostatnie w SinSay-u

WP_20150613_003

WP_20150613_004

Następnie nie wiem jak to się stało pochłonęła mnie strona H&M. Tu nieco więcej poszalałam, na paczkę jeszcze czekam. Skusiłam się przez siostrę z którą wspólnie buszowałyśmy na stronie, więc koszty przesyłki dzielimy na pół. W H&M również postawiłam na kosmetyki i akcesoria. Z ubrań nadal rezygnuję z myślą a raczej marzeniem że po porodzie nie tylko brzuszek mi zniknie ale i 2 rozmiary 😛 Marzenie do spełnienia ale czy chęci będą? Mąż już od kilku dni mi truje że będzie mnie katował 😀 z jednej strony super ! w końcu jakaś dyscyplina, ale z drugiej czy ona aby nie przesadza? w końcu ma kochać to co poślubił czy 38 czy 42 hehehe 😀

No i na koniec moja największa radość i co najważniejsze za grosze. Jako że zostałam szczęśliwą uczestniczką kampanii na TRND z Zalando, mój bon i zniżka-20% w końcu została wykorzystana. Długo myślałam co by tu.. czy buty, czy sukienka? Może coś na teraz ciążowego? a może na później? dla męża dla córki? Ale nie nie to mój bon, moja kampania i tu musi być coś dla mnie. A więc po kilku godzinach spędzonych na myśleniu co by tu wybrać, przypomniałam sobie pogróżki męża i postawiłam na sport. Wybrałam cudny stanik sportowy NIKE, oraz fitnessową koszulkę, a do tego że po uruchomieniu zniżki na pierwsze zakupy -20% zostało mi do wykorzystania parę groszy z bonu, dobrałam klapeczki. Całość kosztowała około 170zł a mnie wyniosła zaledwie 24 zł (-20% rabatu oraz bon do Zalando na 100zł) Hmm,,, żyć nie umierać, takie zakupy chcę robić już zawsze !

WP_20150618_002

WP_20150618_003

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s