Przygotowanie do wiosny – Recenzje

Dziś tak piękny słoneczny i ciepły dzień, córkę wygoniłam na podwórko i miałam chwilę czasu dla siebie, więc wykorzystałam go myślę najlepiej jak mogłam 🙂

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, pogoda mówi sama za siebie, więc i o siebie trzeba zadbać. Po zimie skóra przesuszona, wymęczona i trzeba ją zregenerować. Na całe szczęście jestem kolekcjonerką kosmetyków i wszystko co potrzebuje mam pod ręką. Ostatnio dostałam od Sorayi przecudowny peeling do twarzy. Soraya So Pretty nie dość że zachęca samym opakowaniem to i całą resztą. Ciesze się niesamowicie że to właśnie ja miałam okazję go przetestować i zrobiłam to wielką radością. Peeling orzechowo-morelowy, ładnie pachnie, jest gruboziarnisty i rewelacyjnie radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka, grube ziarenka sprawiają że nie tylko oczyszcza on skórę ale i masuje, a po zmyciu buźka jest gładziutka jak pupcia niemowlaka i napięta po prostu jak nowo narodzona.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po zastosowaniu peelingu poczułam że jak szaleć to szaleć, wyszukałam maseczkę, zastanawiałam się nad odprężającą i oczyszczającą. Postawiłam na oczyszczającą maseczkę od Avon Planet SPA z minerałami z morza martwego, maseczka błotna, kiedy ją nakładam córka śmieje się ze mnie że wyglądam jak „czacha” 🙂 Maseczka głęboko oczyszczająca, ma lekką kremową konsystencję, łatwo się ją nakłada, na twarzy pozostawiamy na 15-20 minut po czym zmywamy i cieszymy się gładką, jędrną, odprężoną i zrelaksowaną skórą. W połączeniu z peelingiem daje super efekty twarz jest wypoczęta, zdrowa i pełna blasku.

Obrazek

Obrazek

No i na sam koniec zostawiłam sobie pasterek na nos. Plasterki kupiłam w Biedronce 6 sztuk w opakowaniu. Dawniej używałam ich częściej jednak później całkiem o nich zapomniała, i parę tygodni temu znalazłam, jednak z tych nie jestem zadowolona. Firma mi nie znana jednak myślałam że niczym się te plasterki różnić nie mogą a jednak. Używając innych nie pamiętam już jakiej firmy ale były rewelacyjne, po odklejeniu wyraźnie widać było co wyciągnęły ze skóry, tu klej niby dobrze trzyma jednak nic nie wyciąga, plasterek czysty a nosek nadal ma swoje brudy 😛 Zużyć na pewno je zużyje z pomocą męża ale kupić ich już raczej nie kupie, poszukam starych sprawdzonych.

Obrazek

Pielęgnacji na tą chwilę dość, pod wieczór pod prysznicem wypróbuje nowy peelingu kokosowy do ciała, a teraz biorę się za przyziemne obowiązki jak pranie i sprzątanie 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s